U nas też się działo…
Kwiecień 16th, 2011 § 1 komentarz
Zainspirowany ostatnim wpisem Remka o dokumentowaniu Londynu, zacząłem szukać podobnych inicjatyw u nas w Polsce na początku XX wieku, skupiając szczególną uwagę na Krakowie… Po krótkich poszukiwaniach znalazłem pewnego krakowskiego fotografa, jednak szybko palnąłem się w głowię i z niego zrezygnowałem(na razie)! A co z Janem Bułhakiem? Ostatnimi czasy, gdzieś między wyścigiem pikseli, niezrozumianą sztuką nowoczesną a ponownym zachwytem nad kliszą, spychamy gdzieś na dalszy plan same zdjęcia. Szczególnie zaś chyba ostatnimi czasy zepchnęliśmy na bok ojca polskiej fotografii, człowieka, który chyba jako pierwszy w Polsce tak pięknie czarował światłem. W wielu dyskusjach jakie odbyłem lub czytałem w przeciągu ostatniego pół roku ciągle padają te same osoby jako wzór: HCB, Adget, Avadon, Adams… ani razu nikt nie zachwycił się Bułhakiem. Dlaczego? W ramach więc nadrobienia tej ciszy, pozwoliłem sobie wybrać kilka zdjęć z ciekawego archiwum, do którego podaje link. Tak więc Wilno, którego już nie ma:
Chyba najpiękniejsze zdjęcie z zamieszczonego archiwum, zdecydowanie moje ulubione. Na pierwszy rzut oka – nudne zdjęcie drzwi, jakich było wiele w fotografiach artysty. Gdy jednak odrywam od nich wzrok, uświadamiam sobie, że to nie wszystko. Niczym duch czy zjawa, za szybą stoi staruszka. Bardzo lubię to na fotografiach Bułhaka, że człowiek wydaje się być czymś ulotnym, nietrwałym… Jednocześnie jest to smutne i piękne, czyż nie?
Na sam koniec, zdjęcie, które powoduje gęsią skórkę, ciarki i małe stany lękowe. Przynajmniej jeżeli chodzi o moją osobę. Zdjęcie na pozór normalnie wyglądającego domu z mansardowym dachem. Fotografia wykonana w biały dzień. Jednak w drzwiach stoją dwie dziewczynki… Dwie bardzo strasznie dziewczynki. Co do diabła działo się w tym, na pozór spokojnie wyglądającym domu…
Apan
[...] Autorzy « U nas też się działo… [...]